Jak ograniczać ślimaki w ogrodzie

20 sierpnia 2020

AdobeStock_296560143

Ze względu na problemy, jakie stwarzają w produkcji ogrodniczej, ślimaki są tematem spędzającym sen z powiek wielu producentom oraz właścicielom ogrodów. Nie ma jednego skutecznego sposobu pozwalającego na całkowite pozbycie się ślimaków z zasiedlonego przez nie terenu. Należy dążyć do ograniczania ich populacji w każdy możliwy sposób, oczywiście z zachowaniem zasad ochrony środowiska, bezpieczeństwa ludzi i zwierząt. Systematyczne stosowanie metod profilaktycznych oraz podejmowanie bezpośrednich działań zwalczających przyniosą spodziewane rezultaty dopiero po pewnym czasie. Żeby jednak skutecznie walczyć z tym trudnym przeciwnikiem, należy lepiej poznać jego biologię oraz wymagania środowiskowe.

W Polsce żyją 172 gatunki ślimaków lądowych, z czego 17 gatunków uznawanych jest za szkodniki. Do szkodliwych ślimaków nagich zaliczane są zwłaszcza: ślinik luzytański (Arion lusitanicus), ślinik wielki (Arion rufus) oraz pomrowik plamisty (Deroceras reticulatum). Spośród wymienionych gatunków największą uciążliwością w ostatnim czasie odznacza się ślinik luzytański.

Ślimaki skorupkowe (muszlowe) obok swoich „nagich” pobratymców są równie często spotykane w środowisku naturalnym. Ich szkodliwość dla roślin uprawnych jest z reguły niewielka, stąd też nie mają zwykle większego znaczenia gospodarczego. Najpospolitsze gatunki uszkadzające rośliny to: ślimak ogrodowy (Cepaea hortensis), ślimak gajowy (Cepaea nemoralis), zaroślarka pospolita (Bradybaena fruticum), ślimak zaroślowy (Arianta arbustorum) i bursztynka pospolita (Succinea putris). Ich większa obecność w ogrodach jest związana z bliskim sąsiedztwem naturalnego siedliska, dlatego też tylko lokalnie mogą powodować większe uszkodzenia roślin w produkcji ogrodniczej.

Zwalczanie z głową

Przed przystąpieniem do zwalczania ślimaków należy mieć świadomość, że nie ma metody, która pozwalałaby na ich całkowite pozbycie się ze środowiska. W takich przypadkach można jedynie mówić o sensownym ograniczaniu ich liczebności, bez narażania naszego otoczenia na skażenie środkami chemicznymi oraz powodowania martwicy gleby w wyniku nieprzemyślanego stosowania soli kuchennej, sody czy wapna. Działania muszą być racjonalne, bo w przeciwnym razie możemy sami sobie wyrządzić więcej szkód niż bytujące ślimaki w naszych uprawach.

Profilaktyka

Ponieważ ślimaki do życia potrzebują wilgoci, należy zastanowić się, jak ograniczyć im możliwość korzystania z dostępu do niej. Jeżeli jest taka możliwość, to staraj się osuszyć teren, zwłaszcza w pobliżu upraw. Niezbędne zabiegi będą się sprowadzały do wykaszania rowów i zarośli, które są siedliskiem ślimaków. Koniecznie należy zbierać ścięte rośliny, aby nie dopuścić do ich gnicia, gdyż szkodniki te chętnie znajdują w takich resztkach doskonałe warunki do odżywiania, bytowania i składani jaj. Z otoczenia upraw usuwamy także deski, stosy kamieni i gruzu, wyplewione chwasty, które mogą być kryjówkami oraz miejscem do składania jaj i przezimowania młodych osobników.

Opór środowiska naturalnego

W ograniczaniu populacji ślimaków dużą rolę odgrywa obecność zwierząt, które w środowisku naturalnym odżywiają się mięczakami oraz są ich pasożytami (np. niektóre przywry). Wśród ślimaków występują też drapieżne gatunki, ale ich rola w redukcji populacji tych szkodliwych jest nieznaczna. Do głównych reduktorów zaliczymy chrząszcze z rodziny Carabidae, Staphylinidae, Lampyridae oraz pasożytnicze muchówki. Ślimaki nagie jako pokarm stanowią znaczący udział w diecie płazów (żab, ropuch), gadów (padalec zwyczajny, zaskroniec, jaszczurka zwinka), ssaków (jeże, krety, ryjówki), ptaków (kosy, rudziki, szpaki, gawrony, bażanty). Aby zwierzęta te mogły spełniać pożyteczną rolę w naszym ogrodzie, powinniśmy im stworzyć korzystne warunki dla rozwoju. Warto zakładać budki lęgowe dla ptaków, zachować dzikie zakamarki i zarośla.

Zabiegi agrotechniczne

Utrzymanie gleby w jak najlepszej strukturze ogranicza znacznie rozwój ślimaków. Szkodniki te nie tolerują częstego grabienia, motyczenia, usuwania chwastów – zabiegi przyczyniają się do przewietrzania gleby. Powyższe czynności w znacznej mierze eliminują młode osobniki oraz jaja, które szybko giną na powierzchni gleby na skutek przesuszenia i działania promieni słonecznych. Przyspieszenie terminu siewu oraz sadzenie silnej i zdrowej rozsady zwiększają również szanse roślin na przeżycie ataku ślimaków.

Należy pamiętać, że zdrowe, dobrze wykształcone, odpowiednio odżywione i wypielęgnowane rośliny o bujnym wzrośnie mogą sobie samodzielnie poradzić ze słabszym atakiem ślimaków. Interweniować musimy tylko wówczas, gdy ich liczebność jest duża i poważnie zagraża uprawom.

Zabiegi chemiczne

Stosowanie preparatów chemicznych (moluskocydów) wymaga odpowiedniego dawkowania oraz przestrzegania zasad zawartych na etykietach. Pamiętaj, że środki ochrony roślin to ostateczność, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo skażenia środowiska oraz własnych produktów roślinnych wskutek nieumiejętnego ich zastosowania. Zabiegi wykonuj tylko wtedy, kiedy populacja ślimaków jest już liczna i alternatywne metody nie przynoszą spodziewanych rezultatów. Trzeba mieć świadomość, że nie jest to metoda pozwalająca całkowicie wyeliminować je z naszego otoczenia, ponieważ szkodniki mogą występować jednocześnie w różnych fazach rozwojowych. Moluskocydy nie zwalczają jaj, w mniejszym stopniu oddziałują także na osobniki młodociane, które mają mniejsze możliwości penetracji środowiska, a tym samym kontaktu z zastosowanym preparatem. Dlatego największą skuteczność zwalczania uzyskuje się, gdy ślimaki dorastają.

Z innych ograniczeń stosowania moluskocydów należy wymienić dostosowanie odpowiedniego terminu wykonywania zabiegu do warunków uprawy oraz przebiegu pogody, możliwości praktycznego zastosowania wybranych preparatów, ich karencji, a także kosztów prowadzenia ochrony chemicznej. Czasem, jeżeli jest taka potrzeba zabiegi zwalczające należy powtarzać. Wskazane jest, aby obejmowały swoim zasięgiem jak największy teren opanowany przez ślimaki. Takie działanie pozwoli ograniczyć migrację osobników z sąsiednich terenów. Zaletą bezpośredniego stosowania moluskocydów na powierzchnię gruntu jest możliwość dotarcia do większej liczby ślimaków.

Najczęstszym błędem podczas stosowania moluskocydów jest nadmierne i nierównomierne wyłożenie. Jest to ze względów ekonomicznych nieuzasadnione oraz wpływa na przedłużenie okresu karencji.

W dobie troski o środowisko i własne zdrowie (pozostałości środków ochrony roślin) w ogrodach odchodzi się już od rozsypywania moluskocydów bezpośrednio na glebę i jest to słuszny tok postępowania. Część moluskocydów ma właściwości wabiące ślimaki, dlatego też wysypuje się je na miseczki zlokalizowane koło upraw i ustawia się nad nimi daszki ograniczające zalewanie preparatu wodą (pułapki wabiące). Takie postępowanie ogranicza wnikanie środków do gleby, zwiększa okres ich działania i ogranicza koszty, a jest równie skuteczne, co aplikacja na glebę.

W ochronie roślin przed ślimakami zdecydowana większość moluskocydów opiera się na jednej substancji czynnej, czyli metaldehydzie. Tę substancję zawierają m.in. takie środki, jak: Ślimax 03 Plus GB, Ślimatox 5 GB, Ślimak Control, Substral Ślimakol, Soltex Niezawodny SNAILMAX 05GB trutka na ślimaki w gruncie, Snacol 5 GB, SlugKiller granulki, Pengar 5 GB, Mondic na ślimaki, Molusar 5 GB, Molufries Hobby 5 GB, Molufries 5 GB, Metarex M 2,5 RB czy też Desimo Duo GB. Drugą substancją czynną w moluskocydach jest fosforan III żelaza, który zawierają m.in.: Aromol 1,62 RB, Ferramol GR, Pełzakol Extra GR, SlugKiller granulki oraz SUBSTRAL Naturen Ślimakol.

Wymienione środki ochrony roślin nie są obojętne dla środowiska, zwłaszcza dla fauny glebowej, dlatego należy zachować szczególną ostrożność i postępować zgodnie z zaleceniami zamieszczonymi w etykietach. W stosunku do niektórych preparatów stosowane są ograniczenia dotyczące zakazu używania ich w strefie bezpośrednich ujęć wody oraz na terenie uzdrowisk, otulin parków narodowych i rezerwatów, co należy wziąć pod uwagę przy planowaniu zabiegów.

Najlepsze efekty zwalczania uzyskuje się, stosując moluskocydy w godzinach popołudniowych lub wieczorem. W celu zabezpieczenia przed ślimakami upraw pod osłonami preparaty należy wykładać wokół szklarni, tuneli lub inspektów. Z uwagi na dość wysokie koszty zabiegów chemicznych zaleca się używać preparaty lokalnie, w ograniczonych ilościach i tylko do bezpośredniej ochrony roślin.

Bariery zaporowe

Usypywanie barier z tłucznia, popiołu, trocin, plew jęczmienia, wełny owczej, waty szklanej lub wapna niegaszonego może być jednym z elementów ograniczania migracji ślimaków do miejsc, w których uprawia się rośliny. Niestety metoda ta jest skuteczna tylko do czasu wystąpienia opadów deszczu, które obniżają skuteczność takiej ochrony. Ostatnimi czasy coraz częściej jako bariery zaporowe stosuje się blachy miedziane. Ponieważ ślimaki unikają kontaktu z miedzią, można je ustawiać na ziemi wokół roślin lub w formie opaski montować wokół pni drzew, doniczek, inspektów itp. Osłony takie stosowane są w niektórych krajach w walce ze ślimakami nagimi i oskorupionymi. Przed inwazją ślimaków skorupkowych zwłaszcza winniczków można ochronić się także za pomocą specjalnych siatek, podobnych do tych, jakie stosuje się na profesjonalnych farmach hodowlanych ślimaków, np. ślimaka afrykańskiego (Helix aspersa), które zabezpieczają przed ich ucieczką.

Wykorzystanie nawozów mineralnych

Przy okazji nawożenia mineralnego można również ograniczył liczebność ślimaków na plantacji. W takim przypadku skuteczne jest zastosowanie kainitu pylistego lub wapna palonego (oba w dawkach 40 kg/10 arów) lub superfosfatu (w dawce uzależnionej od potrzeb nawozowych roślin) wieczorową porą, kiedy ślimaki zaczynają wychodzić ze swoich kryjówek. Ślimaki mające kontakt z tymi substancjami giną w wyniku odwodnienia organizmu, co jest spowodowane wydzieleniem dużej ilości śluzu potrzebnego do pozbycia się tych środków z powierzchni ciała. Przewidywaną dawkę nawozu rozsypuje się w dzielonych dawkach w odstępie 0,5 – 1 godziny, pamiętając, aby nie rozsypywać go bezpośrednio na rośliny uprawne, które mogą ulec poparzeniu.

Metody biologiczne

Do zwalczania ślimaków można również wykorzystać ich wrogów naturalnych, np. nicienia Phasmarhabditis hermaphrodita. Larwy inwazyjne tego gatunku aktywnie wyszukują i atakują ślimaki. Wnikają do ich organizmu przez odbyt lub otwory gruczołowate, gdzie uwalniają bakterie symbiotyczne. Rozwój bakterii powoduje szybką śmierć szkodnika. W ciele zainfekowanego ślimaka namnażają się nowe pokolenia infekujących nicieni, które rozprzestrzeniają się szybko w podłożu w poszukiwaniu nowych ofiar. Zaatakowane mięczaki przestają żerować, mają spuchnięty płaszcz grzbietowy i giną po kilkunastu dniach. Preparaty oparte na nicieniach nie zwalczają wszystkich gatunków ślimaków i polecane są głównie na młodsze stadia rozwojowe. Skuteczność biologicznego zwalczania w dużej mierze uwarunkowana jest dostateczną wilgotnością podłoża.

Zdjęcie 1. Daszek nad pułapką przynętową jest bardzo przydatny

Zdjęcie 2. Ślinik luzytański

Zdjęcie 3. Wełna owcza jest stosowana jako pułapka barierowa

Zdjęcie 4. Warzywa uszkodzone przez ślimaki nagie

Certyfikat rzetelnosciLaur zaufaniaSMB logoTop firma