
Jeszcze kilka lat temu niewielu plantatorów traktowało go jako poważne zagrożenie. Dziś szarek komośnik w buraku cukrowym potrafi w ciągu kilku dni doprowadzić do całkowitego zniszczenia plantacji. Skala problemu rośnie z roku na rok, a rolnicy coraz częściej stają przed koniecznością likwidacji upraw. Jak rozpoznać zagrożenie i co zrobić, by ograniczyć straty?
Problemy ze szkodnikami w buraku cukrowym narastają od kilku sezonów. Mszyce pojawiają się bardzo wcześnie i wysysają soki z młodych liści, przez co rośliny słabiej się rozwijają. Liście się skręcają, a proces fotosyntezy zostaje zaburzony.
Do tego dochodzi skośnik buraczak, którego larwy uszkadzają ogonki liściowe już od wczesnych faz rozwoju roślin. Choć oba te szkodniki są groźne, to rolnicy mają do dyspozycji środki, które – przy odpowiednim monitoringu – pozwalają je kontrolować.
Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy na polu pojawia się szarek komośnik w buraku cukrowym. To właśnie on w ostatnich latach stał się głównym zagrożeniem dla plantacji.
Szarek komośnik pojawia się najczęściej w kwietniu i maju. To chrząszcz o długości około 1 cm, który wyróżnia się bardzo silnym aparatem gębowym i twardym pancerzem chitynowym.
To właśnie jego budowa sprawia, że jest tak trudny do zwalczenia. Pancerz skutecznie ogranicza działanie wielu insektycydów, a dodatkowo szkodnik żeruje zarówno w dzień, jak i w nocy.
W praktyce oznacza to:
trudność w trafieniu w odpowiedni moment zabiegu,
konieczność bezpośredniego kontaktu środka z owadem,
ograniczoną skuteczność standardowych metod ochrony.
Dodatkowym problemem jest fakt, że ciecz robocza nie przenika do gleby, gdzie szkodnik przebywa przez część czasu.
Największe nasilenie występowania szarka odnotowywano dotychczas na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. To właśnie tam jego populacja była najliczniejsza.
Jednak problem szybko się rozszerza. W ostatnich sezonach obecność szkodnika zgłaszano także:
na Dolnym Śląsku,
Opolszczyźnie,
Kujawach.
To wyraźny sygnał, że szarek komośnik w buraku cukrowym przestaje być zagrożeniem lokalnym.
Co więcej, zmiany klimatyczne – szczególnie łagodne zimy i suche wiosny – sprzyjają jego rozwojowi. W takich warunkach populacja szkodnika nie jest naturalnie ograniczana i może szybko się zwiększać.
W ostatnich latach rolnicy przekonali się, jak poważne mogą być skutki żerowania szarka. W skrajnych przypadkach rośliny nie są w stanie się zregenerować, a plantacja musi zostać całkowicie zlikwidowana.
W 2025 roku:
zniszczeniu uległo 8–10 tys. ha buraka cukrowego,
nie wszystkie pola udało się ponownie obsiać,
w wielu przypadkach plony były niższe mimo ponownego siewu.
Do tego dochodzą koszty:
nasion,
paliwa,
prac polowych,
ponownego siewu.
Łącznie straty wynosiły nawet 1,5–2 tys. zł/ha, co stanowi poważne obciążenie dla gospodarstwa.
Nie każde pole jest narażone w takim samym stopniu. Ryzyko rośnie w określonych warunkach:
Czynniki agrotechniczne:
systemy bezorkowe,
nieprawidłowy płodozmian,
duża koncentracja upraw buraka w regionie.
Czynniki pogodowe:
łagodne zimy,
suche i ciepłe wiosny.
Szarek zimuje w glebie i łatwo przemieszcza się między polami, dlatego problem może szybko obejmować większe obszary.
Choć zwalczanie szarka jest trudne, można ograniczyć jego skutki. Kluczowe znaczenie mają:
Regularne sprawdzanie pola pozwala wychwycić moment pojawu szkodnika.
Środek musi zostać zastosowany wtedy, gdy owady znajdują się na powierzchni gleby.
Szarek przemieszcza się między polami, dlatego skuteczność rośnie, gdy działania są prowadzone szerzej.
Pojawiają się nowe rozwiązania o działaniu:
kontaktowym,
żołądkowym,
systemicznie przemieszczające się w roślinie.
Ich zadaniem jest nie tylko zwalczanie szkodnika, ale też dłuższe zabezpieczenie plantacji przed kolejnymi nalotami.
Skala zagrożenia wykracza poza pojedyncze gospodarstwa. W Austrii intensywne uszkodzenia powodowane przez szarka były jedną z przyczyn zamknięcia cukrowni. Plantatorzy nie byli w stanie poradzić sobie z taką intensywnością nalotów i skutkami żerowania szkodnika, a straty w plonie były kolosalne. Eksperci ostrzegają, że taki scenariusz może być realny również w naszym kraju.
To pokazuje, że szarek komośnik w buraku cukrowym może wpływać na cały sektor produkcji.
Wycofanie zapraw neonikotynoidowych bardzo utrudniło zwalczanie szarka komośnika, ponieważ młode rośliny nie mogą być zabezpieczane substancjami, które jeszcze przez pewien okres od siewu i wschodów krążyły w ich tkankach. Nie można również stosować już insektycydów o działaniu gazowym, takich jak wycofany chloropiryfos. Jak w takim razie poradzić sobie z tym niebezpiecznym szkodnikiem?
Nowy produkt INNVIGO będzie zalecany do stosowania w fazie BBCH 31–40, jednak przedstawiciele firmy podkreślają, że decyzja o użyciu środka musi być oparta również o lustrację plantacji i zaobserwowany moment występowania tam szarka komośnika czy skośnika buraczaka.
|
Pytanie |
Odpowiedź |
|
Co to jest szarek komośnik w buraku cukrowym? |
Szarek komośnik w buraku cukrowym to chrząszcz o długości ok. 1 cm, który uszkadza młode rośliny i powoduje duże straty w plonie. |
|
Kiedy pojawia się szarek komośnik w buraku cukrowym? |
Szarek komośnik pojawia się najczęściej w kwietniu i maju, gdy wychodzi z gleby i zaczyna żerować. |
|
Dlaczego szarek komośnik w buraku cukrowym jest groźny? |
Może całkowicie zniszczyć plantację, ponieważ rośliny nie regenerują się po uszkodzeniach. |
|
Jak rozpoznać szarka komośnika w buraku cukrowym? |
Szkodnik ma twardy pancerz i silny aparat gębowy, a jego obecność objawia się szybkim uszkadzaniem roślin. |
|
Jak zwalczać szarka komośnika w buraku cukrowym? |
Zwalczanie polega na monitoringu plantacji i wykonaniu zabiegu w odpowiednim momencie żerowania. |
|
Dlaczego zwalczanie szarka komośnika jest trudne? |
Ponieważ ma twardy pancerz, żeruje w dzień i w nocy oraz przebywa w glebie. |
|
Jakie warunki sprzyjają występowaniu szarka komośnika? |
Sprzyjają mu łagodne zimy, suche wiosny oraz systemy bezorkowe i duża koncentracja upraw buraka. |
|
Jakie straty powoduje szarek komośnik w buraku cukrowym? |
Straty mogą wynosić nawet 1,5–2 tys. zł/ha, a w skrajnych przypadkach prowadzą do likwidacji plantacji. |
|
Gdzie występuje szarek komośnik najczęściej? |
Najczęściej na Lubelszczyźnie i Podkarpaciu, ale pojawia się już w całej Polsce. |
|
Jak ograniczyć straty powodowane przez szarka komośnika? |
Kluczowe są lustracja plantacji, szybka reakcja i wykonanie zabiegu w odpowiednim czasie. |
Szarek komośnik w buraku cukrowym to obecnie jeden z najgroźniejszych szkodników tej uprawy. Jego zwalczanie jest trudne, a skutki żerowania mogą prowadzić do likwidacji plantacji i poważnych strat finansowych.
Dlatego najważniejsze jest:
systematyczne monitorowanie pola,
szybka reakcja,
stosowanie ochrony w odpowiednim momencie.
W obecnych warunkach to właśnie skuteczna walka z tym szkodnikiem może decydować o opłacalności uprawy buraka cukrowego.
źródło: INNVIGO



